No hate. No violence
Races? Only one Human race
United We Stand, Divided We Fall
Radio Islam
Know Your enemy!
No time to waste. Act now!
Tomorrow it will be too late

English

Franç.

Deutsch

Arabic

Sven.

Español

Portug.

Italian

Russ.

Bulg.

Croat.

Czech

Dansk

Finn.

Magyar

Neder.

Norsk

Polski

Rom.

Serb.

Slov.

Indon.

Pers.

Türk.

日本語

汉语
Czy judaizm jest rasą? Spytaj Izraelczyków
Zvi Bar’el – 26.12.2010


„Powinni zostać postawieni przed sądem. Podburzanie jest zbrodnią. Gdyby rabini nawołujący do zamordowania Rabina zostali oskarżeni, moglibyśmy dziś nie stawać w obliczu tej sytuacji”, powiedział profesor prawa, miły człowiek, który piastował niegdyś wysokie stanowisko w Wojskowym Korpusie Prokuratora Generalnego Izraelskich Sił Obronnych. Jego postawa jest logiczna i dobrze uargumentowana. Tego wieczora po naszym spotkaniu wysłał mi link do filmu na youtube z demonstracji. „Co myślisz teraz?”, zapytał. Sprzeczaliśmy się co do tego, czy prawo tworzy normy czy odzwierciedla normy już ustanowione. Innymi słowy, czy izraelski rasizm może być wyeliminowany poprzez prawo, proces i karę, czy jest on już częścią izraelskiej tożsamości.
Niedawne demonstracje w Bat Yam, Dzielnicy Tel Avivu Hatikva i na Placu Syjonu w Jerozolimie pokazały różnorodną zbieraninę paradoksalnych partnerów w rasistowskich przekonaniach: ultra-ortodoksyjnych rabinów i „liberalnych” rabinów stojących razem przeciwko wynajmowi i sprzedaży mieszkań Arabom; ludzi klasy pracującej żądających, by deportować obcokrajowców; członków klasy średniej, którzy „obawiają się o dobro naszych córek” i męskich szowinistów niosących znaki mówiące „Żydowskie kobiety dla żydowskich mężczyzn”. To demograficzne zbiorowisko nakłada na prawo niemożliwy ciężar: Użycie prawnych środków, by zdusić ten trend byłoby równoznaczne z postawieniem izraelskiej tożsamości przed sąd.
Od jakiegoś czasu manifestacje izraelskiej czystości nie są wyłączną domeną rabinów, którzy służą boskiej woli. Te demonstracje formułują i wyrażają coś ważnego w izraelskiej tożsamości. „My” Izraelczycy jesteśmy tym wszystkim, czym „oni” nie są. Bycie Izraelczykiem nie jest dłużej definicją terytorialną czy religijną, nawet nie definicją narodową spoczywającą na fundamentach religijnych. Państwo izraelskie może być bardziej żydowskie niż demokratyczne, lecz bycie Izraelczykiem oznacza przynależność do oddzielnej rasy, która tak się składa, jest również żydowska; rasa izraelska jest tym, co się liczy.
Argument ekonomiczny – że cudzoziemcy zabierają Izraelczykom pracę – jest pretekstem. Nawet jeśli nie byłoby bezrobocia, Izraelczycy nie kochaliby Arabów, Sudańczyków czy innych obcokrajowców. Nawet gdyby służba wojskowa była ochotnicza, Haredim uważani byliby za obcych, reprezentantów innej kultury i nie Izraelczyków. Nawet gdyby był pokój między Izraelem i państwami arabskimi, izraelska tożsamość nadal byłaby owinięta w strach.
Izraelska rasa definiuje swoją tożsamość jako syjonizm. Jak się wydaje, składają się na nią religia, terytorium, nacjonalizm i marzenie. Jednakże wszystkie te komponenty są produktem ideologii. Religia nie jest ani wiarą w Boga ani tym, co jest napisane w Pismach Świętych, ale raczej religią zdefiniowaną przez państwo Izrael. Z tej przyczyny na przykład judaizm reformowany jest odrzucany. Terytorium nie jest ani tym, co zostało uznane przez ONZ, ani tym, co zostało obiecane żydom jako dom narodowy, ani schronieniem przed antysemityzmem. Raczej, jest to nie posiadające granic bezładne skupisko wysyłające satelity do ziemi innego narodu i odmawiające ograniczenia się do zdefiniowanego narodowego kontenera. Terytorium przypisane tej izraelskiej tożsamości jest dla niej za małe. Państwo jest tylko początkiem ery zbawienia, a nie jej zwieńczeniem.
Izraelski nacjonalizm nie toleruje innych narracji i opiera się na strachu przed zewnętrznym zagrożeniem. Marzenie – a jest to trik promujący jedność – odnosi się do pokoju i narodowej solidarności. Ktokolwiek nie jest pogodzony z tą masą składników, nie jest Izraelczykiem. Każdy z niebieską izraelską kartą identyfikacyjną, którą wymachuje krzycząc „naród Izraela żyje” oraz „nie mam innej ziemi”, musi zdać test wstępu. Jeśli nie zda testu, będzie uważany za „Rosjanina”, „Etiopczyka” lub „Amerykanina”, czy oczywiście Araba lub Sudańczyka.
Ten test przynależności nie jest zaszyfrowany w żadnym prawie a egzaminatorzy zmieniają miejsca, od Bat Yam do Safed po Kiryat Arba. Są uprawnieni, by odrzeć z izraelskiej tożsamości nawet tych, którzy ją posiedli poprzez urodzenie, prawo do powrotu, służbę wojskową lub naturalizację. Mają moc decydowania, kto jest syjonistą a kto nim nie jest. Są wszędzie: w apartamencie po drugiej stronie korytarza, przy biurku obok, w supermarkecie czy przy rządowym stole. Czy powinni zostać osądzeni? Nie podburzają, ustanawiają normy, definiują, kto jest prawdziwym Izraelczykiem.

http://www.haaretz.com/print-edition/opinion/is-judaism-a-race-ask-israelis-1.332977


"Moim zdaniem, Izrael jako „państwo żydowskie” stanowi zagrożenie nie tylko dla samego siebie i swoich mieszkańców, lecz także dla wszystkich żydów oraz ludności zamieszkującej Bliski Wschód i inne regiony."

- Prof. Izrael Shahak, "Żydowskie dzieje i religia".


Palestine banner
Viva Palestina!

Jedyną drogą prowadzenia wojny w sposób moralny jest droga żydowska: niszczyć miejsca święte. Zabijać mężczyzn, kobiety i dzieci

Mit “6 milionów”

Pożegnanie z Izraelem, cierniem Bliskiego Wschodu
Jack Bernstein

Fotografie 

Międzynarodowy Żyd    
Henry Ford


Talmud unmasked
Talmud obnażony


 Izraelska kontrola nad Stanami Zjednoczonymi
James Petras

Młodzi Izraelczycy rozrabiają w Polsce

Żydowski rasizm
Dr David Duke

Tematy Jeszcze Bardziej Niebezpieczne
Dr Dariusz Ratajczak

Moja Walka - Mein Kampf
Adolf Hitler

"Nie jestem Amerykaninem o wierze żydowskiej, ale Żydem. Jestem Amerykaninem. Byłem Amerykaninem przez 63 / 64 mojego życia, ale Żydem byłem przez 4000 lat."

- Rabin Stephen S Wise, prezydent Amerykańskiego i Światowego Kongresu Żydów


Poszukiwacze żydowskiego genu - Shlomo Sand


Wielka Encyklopedia Żydów

Ustami rabina: Syjonizm to afirmacja judaizmu
Gilad Atzmon

Mit Holocaustu
Robert Faurisson

The Jewish hand behind Internet The Jews behind Google, Facebook, Wikipedia, Yahoo!, MySpace, eBay...

Erec Izrael Haszlema – biblijne granice Królestwa Izraela

Syjonizm w Ameryce
James Petras

The Founding Myths of Modern Israel
Shahak: "Żydowskie dzieje"

Wyznania szpiega: Sayanim
Victor Ostrovski i Claire Hoy

Reel Bad Arabs - Revealing the racist Jewish Hollywood propaganda

Żydowscy bojówkarze z Europy z misją w Izraelu
JDL - Jewish Defense League

Operacja Hasbara: przegrana bitwa - Jerzy Szygiel

Donald Tusk - Judeopolonia
Tusk - Judeopolonia


Syjonizm i III Rzesza - Mark Weber

Protokoly obrad medrcow Syjonu

Filmy wideo

Talmud i mechanizmy obronne
Izrael Shahak

ADL: 80 mln „antysemitycznych” Amerykanów
Pastor Ted Pike

Żydowska Supremacja
Dr David Duke

Karykatury 

Aktyvizm! - Join the Fight!


Down with Zio-Apartheid
 Stop Jewish Apartheid!