No hate. No violence
Races? Only one Human race
United We Stand, Divided We Fall
Radio Islam
Know Your enemy!
No time to waste. Act now!
Tomorrow it will be too late

English

Franç.

Deutsch

Arabic

Sven.

Español

Portug.

Italian

Russ.

Bulg.

Croat.

Czech

Dansk

Finn.

Magyar

Neder.

Norsk

Polski

Rom.

Serb.

Slov.

Indon.

Pers.

Türk.

日本語

汉语
Żydowska Republika Izraela
Gideon Levy

Zapamiętajcie ten dzień – 10 października 2010 r. Tego dnia Izrael zmienił swój charakter. Mógłby w związku z tym zmienić nazwę na Żydowska Republika Izraela – wzorem Islamskiej Republiki Iranu. Przysięga lojalności, którą zamierza wprowadzić premier Benjamin Netanjahu, ma jakoby dotyczyć tylko nowych nieżydowskich obywateli, lecz wpłynie ona na los nas wszystkich.
Będziemy odtąd żyć w nowym kraju, oficjalnie etnokratycznym, teokratycznym, nacjonalistycznym i rasistowskim. Myli się każdy, kto myśli, że jego czy jej to nie dotyczy. Istnieje milcząca większość, z niepokojącą apatią akceptująca ten stan rzeczy – jakby mówili: „Nie obchodzi mnie kraj, w którym żyję”. Tego, co się stało, nie rozumieją też ci wszyscy, którzy myślą, że świat nadal będzie uznawać Izrael za demokrację. Ten krok oznacza kolejną szramę na wizerunku Izraela.
Premier Netanjahu dowiódł, że jego prawdziwą twarzą jest twarz szefa partii Nasz Dom Izrael Awigdora Liebermana. Minister sprawiedliwości Jaakow Neeman dowiódł, że jest w istocie lojalnym członkiem Nasz Dom Izrael. Partia Pracy dowiodła, że służy jedynie za szmatę do wycierania brudów. Cały Izrael dowiódł, że już mu na niczym nie zależy. Projekt prawa o przysiędze lojalności niedługo zostanie zatwierdzony. Woda zerwała tamę i może zatopić ostatnie resztki demokracji. Będziemy zapewne żyć w państwie żydowskim, którego charakteru nikt dotąd nie jest w stanie rozpoznać, lecz które z pewnością nie będzie demokratyczne. Ci, którzy domagają się tej przysięgi lojalności, w istocie sprzeniewierzają się lojalności wobec państwa.
Na najbliższej sesji Knesetu dyskutowane będzie niemal 20 kolejnych antydemokratycznych projektów ustaw. W ten weekend Stowarzyszenie Praw Człowieka w Izraelu przedstawiło czarną listę legislacyjną: ustawa wymuszająca lojalność członków Knesetu; ustawa wymuszająca lojalność producentów filmowych; ustawa wymuszająca lojalność organizacji non-profit; kolejna, która ma wyrzucić poza nawias prawa palestyńską katastrofę narodową – Nakbę; zakaz wzywania do bojkotu; wreszcie ustawa o odbieraniu obywatelstwa. Ignorancja ustawodawców, nie mających pojęcia, na czym polega demokracja, każe im tańczyć, jak gdyby zagrał im McCarthy. Niebezpieczne będzie przyjęcie choćby części tych projektów ustaw, gdyż zmienią one nasz los i samą naszą istotę.
Nietrudno zrozumieć tandem Netanjahu i Liebermana. Po zaprzysięgłych nacjonalistach trudno oczekiwać zrozumienia, że demokracja oznacza nie tylko rządy większości, lecz po pierwsze i nade wszystko prawa dla mniejszości. O wiele trudniej zrozumieć zadowolenie mas. Obywatele powinni zapełnić 10 października place miast, oznajmiając, że nie chcą żyć w kraju, w którym mniejszości spotyka ucisk z powodu drakońskich praw, takich jak to, które zmusza je do krzywoprzysięstwa lojalności wobec państwa żydowskiego. Zdumiewa, że prawie nikogo to nie obchodzi.
Na próżno roztrząsaliśmy przez całe dziesięciolecia, kto jest Żydem. Teraz dręczyć nas będzie problem, co jest żydowskie. Co to jest „państwo narodu żydowskiego”? Czy w większym stopniu należy ono do Żydów z diaspory niż do własnych arabskich obywateli? Czy ci pierwsi będą współdecydować o jego losie i czy nazwiemy to demokracją? Czy ultraortodoksyjna sekta Neturei Karta, sprzeciwiająca się istnieniu państwa, jak też setki tysięcy Żydów, którzy nie zdecydowali się tu przybyć, będą mogli dalej poczynać sobie jak chcą? Co jest żydowskie? Żydowskie wakacje? Koszerne zasady dietetyczne? Wzrastający uścisk ze strony establiszmentu religijnego – jak gdyby już dziś nie dość wypaczał demokrację? Przysięga na wierność państwu żydowskiemu przypieczętuje jego losy. Może zamienić kraj w teokrację znaną z Arabii Saudyjskiej.
To prawda, że póki co to tylko pusty, śmieszny slogan. Nie sposób znaleźć trzech Żydów, którzy zgodziliby się, czym w ogóle jest państwo żydowskie, lecz historia uczy nas, że droga do piekła wybrukowana jest również pustymi sloganami. Nim tam w końcu dotrzemy, nowe proponowane rozwiązania prawne zwiększą tylko alienację Arabów izraelskich, w końcu zaś skutkować będą alienacją o wiele szerszych segmentów opinii publicznej.
Tak to jest, gdy pod ściółką ciągle tli się ogień – ogień całkowitej niewiary w sprawiedliwość naszego postępowania. Tylko takie nieprzekonanie może skutkować tak wadliwą ustawą, jaką zaproponowano i jaka z pewnością zostanie uchwalona. Kanada nie widzi potrzeby, by jej obywatele przysięgali wierność państwu kanadyjskiemu, nie widzą podobnej potrzeby także inne kraje. Tylko Izrael. Być może postępuje się tak po to, by jeszcze bardziej sprowokować mniejszość arabską i aby jeszcze bardziej wyzbyła się ona lojalności, dzięki czemu któregoś dnia będzie można ostatecznie się jej pozbyć, być może po to, by storpedować porozumienie pokojowe z Palestyńczykami. Tak czy inaczej, na Pierwszym Kongresie Syjonistycznym w Bazylei w 1897 r. zgodnie ze słowami Teodora Herzla położono fundamenty państwa żydowskiego – zaś 10 października ciemnogród położył fundamenty Żydowskiej Republiki Izraela.

tłum. Paweł Michał Bartolik
Haaretz, 10.10.2010
Za: monde-diplomatique.pl/index.php?id=4_2


"Moim zdaniem, Izrael jako „państwo żydowskie” stanowi zagrożenie nie tylko dla samego siebie i swoich mieszkańców, lecz także dla wszystkich żydów oraz ludności zamieszkującej Bliski Wschód i inne regiony."

- Prof. Izrael Shahak, "Żydowskie dzieje i religia".


Palestine banner
Viva Palestina!

Jedyną drogą prowadzenia wojny w sposób moralny jest droga żydowska: niszczyć miejsca święte. Zabijać mężczyzn, kobiety i dzieci

Mit “6 milionów”

Pożegnanie z Izraelem, cierniem Bliskiego Wschodu
Jack Bernstein

Fotografie 

Międzynarodowy Żyd    
Henry Ford


Talmud unmasked
Talmud obnażony


 Izraelska kontrola nad Stanami Zjednoczonymi
James Petras

Młodzi Izraelczycy rozrabiają w Polsce

Żydowski rasizm
Dr David Duke

Tematy Jeszcze Bardziej Niebezpieczne
Dr Dariusz Ratajczak

Moja Walka - Mein Kampf
Adolf Hitler

"Nie jestem Amerykaninem o wierze żydowskiej, ale Żydem. Jestem Amerykaninem. Byłem Amerykaninem przez 63 / 64 mojego życia, ale Żydem byłem przez 4000 lat."

- Rabin Stephen S Wise, prezydent Amerykańskiego i Światowego Kongresu Żydów


Poszukiwacze żydowskiego genu - Shlomo Sand


Wielka Encyklopedia Żydów

Ustami rabina: Syjonizm to afirmacja judaizmu
Gilad Atzmon

Mit Holocaustu
Robert Faurisson

The Jewish hand behind Internet The Jews behind Google, Facebook, Wikipedia, Yahoo!, MySpace, eBay...

Erec Izrael Haszlema – biblijne granice Królestwa Izraela

Syjonizm w Ameryce
James Petras

The Founding Myths of Modern Israel
Shahak: "Żydowskie dzieje"

Wyznania szpiega: Sayanim
Victor Ostrovski i Claire Hoy

Reel Bad Arabs - Revealing the racist Jewish Hollywood propaganda

Żydowscy bojówkarze z Europy z misją w Izraelu
JDL - Jewish Defense League

Operacja Hasbara: przegrana bitwa - Jerzy Szygiel

Donald Tusk - Judeopolonia
Tusk - Judeopolonia


Syjonizm i III Rzesza - Mark Weber

Protokoly obrad medrcow Syjonu

Filmy wideo

Talmud i mechanizmy obronne
Izrael Shahak

ADL: 80 mln „antysemitycznych” Amerykanów
Pastor Ted Pike

Żydowska Supremacja
Dr David Duke

Karykatury 

Aktyvizm! - Join the Fight!


Down with Zio-Apartheid
 Stop Jewish Apartheid!